Mam w gabinecie zasadę: nie oceniać. Ale kiedy siada przede mną osoba, która przez lata oddawała grupie wszystkie pieniądze, zrywała kontakty z rodziną i wierzyła, że jej lider ma bezpośredni kontakt z Bogiem, coś we mnie wyraźnie się buntuje. Nie dlatego, że taka osoba jest głupia. Wręcz przeciwnie. Jacek Załuskipsycholog i psychoterapeuta www.sensownie.com www.sensownie.com

