Doświadczam w mojej pracy terapeutycznej powtarzającej się sytuacji. Naprzeciwko mnie siada mężczyzna, najczęściej między trzydziestką a pięćdziesiątką, i pierwsze, co mówi, brzmi mniej więcej tak: „Właściwie to nie wiem, czy powinienem tu być. To żona mnie namówiła”. Albo: „Zwlekałem z tym dwa lata, ale w końcu coś pękło”. Jacek Załuskipsycholog i psychoterapeuta www.sensownie.com www.sensownie.com

