Kiedy pacjent zakochuje się w terapeucie. Psychologia przeniesienia erotycznego

przeniesienie erotyczne
Podziel się z innymi

Wyobraź sobie sytuację: siedzisz naprzeciwko kogoś, kto przez kilkadziesiąt minut w tygodniu poświęca ci swoją pełną uwagę, słucha bez oceniania, rozumie twoje najtrudniejsze doświadczenia i pomaga porządkować wewnętrzny chaos. Czy naprawdę dziwi, że niekiedy rodzi się w tym coś, co pacjent interpretuje jako miłość?

Zakochiwanie się w swoim psychoterapeucie jest zjawiskiem znacznie powszechniejszym, niż powszechnie się sądzi. Szacuje się, że uczucia erotyczne lub romantyczne wobec terapeuty doświadcza od 46% do nawet 80% pacjentów w toku psychoterapii, choć ich intensywność bywa bardzo różna (Nickell et al., 1995). Dla wielu jest to doświadczenie wstydliwe i dezorientujące. Dla terapeutów, to jedno z najtrudniejszych wyzwań klinicznych. Warto jednak spojrzeć na to zjawisko bez sensacji, przez pryzmat tego, czym ono naprawdę jest, czyli wartościowym materiałem terapeutycznym.

Czym jest przeniesienie erotyczne?

Psychoanaliza opisuje to zjawisko od ponad stu lat. Freud jako pierwszy sformułował pojęcie przeniesienia (transference), tj. mechanizmu, w którym pacjent nieświadomie przenosi na terapeutę uczucia, oczekiwania i wzorce relacyjne ukształtowane we wcześniejszych, znaczących związkach. Szczególną jego odmianą jest przeniesienie erotyczne (erotic transference), które obejmuje uczucia romantyczne, seksualne i idealizujące skierowane ku terapeucie (Freud, 1915).

Przeniesienie nie jest błędem ani patologią, jest ono wbudowanym w psychikę mechanizmem. Kiedy człowiek wchodzi w bliską relację, jego umysł automatycznie sięga po znane wzorce i „przykłada” je do nowej osoby. W gabinecie terapeutycznym warunki do intensywnego przeniesienia są wyjątkowo sprzyjające: asymetria relacji, regularna intymność emocjonalna, bezpieczna atmosfera bez wzajemności i obecność kogoś, kto z definicji jest skupiony wyłącznie na pacjencie. To gleba, na której uczucia kiełkują szybko i burzliwie.

Dlaczego to się zdarza?

Za powstawaniem przeniesienia erotycznego stoi kilka dobrze opisanych mechanizmów.

Pierwszym z nich jest idealizacja. Terapeuta jawi się pacjentowi jako ktoś wyjątkowy – spokojny, mądry, rozumiejący, bezwarunkowo akceptujący. W żadnej innej relacji społecznej pacjent nie doświadcza tak skupionej, nieoceniającej uwagi drugiej osoby. Idealny wizerunek, jaki wytwarza się w umyśle pacjenta, niewiele ma wspólnego z realną osobą terapeuty, to raczej projekcja potrzeb i pragnień.

Drugi mechanizm to efekt atrybucji pobudzenia (misattribution of arousal), opisany przez Dutona i Arona (1974). Intensywne doświadczenia emocjonalne, takie jak praca z traumą, lękiem czy głębokim smutkiem, generują pobudzenie fizjologiczne, które umysł może błędnie przypisać uczuciom romantycznym wobec osoby obecnej w tym momencie. Gabinet terapeutyczny jest miejscem silnych przeżyć, co sprzyja temu błędowi atrybucyjnemu.

Trzecim, być może najgłębszym, mechanizmem jest poszukiwanie korekcyjnego doświadczenia emocjonalnego. Badania Bowlby’ego (2008) nad przywiązaniem oraz późniejsze prace jego kontynuatorów wskazują, że styl przywiązania ukształtowany w dzieciństwie rzutuje na wzorce wszystkich bliskich relacji dorosłego życia. Pacjenci z pozabezpiecznym przywiązaniem, lękowym lub unikającym, szczególnie intensywnie reagują na troskę i stabilność terapeuty, bo doświadczają ich być może po raz pierwszy w życiu. To, co czują, jest autentyczne. Tylko że adresatem tych uczuć jest nie tyle realna osoba terapeuty, ile wyobrażony obiekt, który odpowiada ich najgłębszym tęsknotom.

Nie bez znaczenia jest też sam format relacji terapeutycznej. Badania Gelso i Hayesa (1998) pokazują, że jednostronność ekspresji emocjonalnej w terapii, czyli pacjent odsłania się a terapeuta zachowuje powściągliwość, paradoksalnie wzmacnia fascynację. Niedostępność i tajemnica potęgują zainteresowanie.

Skutki dla pacjenta

Erotyczne przeniesienie może mieć zarówno destrukcyjny, jak i leczniczy charakter, zależnie od tego, co z nim zrobi terapeuta.

Jeśli uczucia pacjenta są zignorowane, zbagatelizowane lub spotykają się z zakłopotaniem terapeuty, który unika tematu, mogą stać się źródłem głębokiego wstydu. Pacjent interpretuje wtedy swoje odczucia jako dowód własnej „nienormalności” lub naruszenia granic relacji. Ladany i współpracownicy (2011) wykazują, że nieomówione przeniesienie erotyczne jest jedną z częstszych przyczyn przedwczesnego kończenia terapii przez pacjentów.

Z drugiej strony, właściwie przepracowane uczucia mogą stać się punktem zwrotnym całej terapii. Ujawniają bowiem kluczowe wzorce: jak pacjent reaguje na bliskość, jak radzi sobie z odrzuceniem, jakie ma wyobrażenia o miłości i na co tak naprawdę czeka w relacjach.

Warto też wspomnieć o specyficznym ryzyku, jakim jest erotomania (zespół de Clérambaulta) – rzadkiej, ale poważnej sytuacji, gdy przekonanie o miłości terapeuty przyjmuje charakter urojeniowy i pacjent traci zdolność do rozróżnienia między relacją terapeutyczną a romantyczną. Taka sytuacja wymaga szczególnie ustrukturyzowanego postępowania klinicznego (Gabbard, 2001).

Wyzwania dla terapeuty

Psychoterapeuta w obliczu przeniesienia erotycznego stoi przed wielowymiarowym wyzwaniem zawodowym i osobistym. Przede wszystkim musi zmierzyć się z własną reakcją zwaną przeciwprzeniesieniem (countertransference). Uczucia terapeuty wobec pacjenta są nieuniknione, a ich ignorowanie jest błędem. Pope i współpracownicy (1993) wskazują, że zdecydowana większość terapeutów (ponad 87%) doświadcza pociągu seksualnego do co najmniej jednego pacjenta w toku swojej kariery, choć tylko nieliczni w ogóle to ujawniają, często z obawy przed oceną środowiska.

Nieomówione przeciwprzeniesienie może prowadzić do subtelnych, ale poważnych błędów: nadmiernego zbliżenia emocjonalnego, unikania kluczowych tematów, przedłużania terapii bez uzasadnienia klinicznego, a w skrajnych przypadkach, do naruszenia granic, co jest poważnym wykroczeniem etycznym i zarazem jedną z najbardziej destrukcyjnych rzeczy, jakie terapeuta może wyrządzić pacjentowi.

Etyczne i kliniczne standardy są tu jednoznaczne: relacja seksualna lub romantyczna z pacjentem jest niedopuszczalna, bez żadnych wyjątków. Standardy głównych towarzystw psychoterapeutycznych, takich jak APA (American Psychological Association) czy PTP (Polskie Towarzystwo Psychologiczne), zabraniają takich relacji nie tylko w trakcie terapii, ale i przez określony czas po jej zakończeniu (Knapp et al., 2026). Szczerze wątpię, czy po upłynięciu jakiegokolwiek okresu karencji były pacjent i terapeuta będą w stanie stworzyć zdrową i korzystną dla obu stron relację romantyczną lub tylko erotyczną.

Właśnie dlatego nie można traktować regularnej superwizji jako opcjonalnego dodatku do praktyki klinicznej. To konieczność.

Jak z tym pracować?

Przeniesienie erotyczne, właściwie potraktowane, jest jednym z najbogatszych materiałów terapeutycznych. Kluczem jest otwarta eksploracja w bezpiecznych ramach relacji.

Terapeuta, który zauważa sygnały erotycznego przeniesienia, powinien – w odpowiednim momencie i z odpowiednią delikatnością – podjąć ten temat bezpośrednio. Nie po to, by zawstydzić pacjenta, lecz po to, by wspólnie zbadać, co te uczucia mówią o jego wewnętrznym życiu. Pytania, które otwierają tę przestrzeń, mogą brzmieć: Jak wyobraża Pan/Pani sobie naszą relację poza gabinetem? Co te uczucia mówią o tym, czego szuka Pan/Pani w bliskich relacjach?

Podejście poznawczo-behawioralne skupi się na identyfikacji zniekształceń poznawczych związanych z idealizacją. Terapia schematów będzie eksplorować wczesnodziecięce schematy niedoboru emocjonalnego lub wadliwości, które leżą u podstaw intensywnych uczuć wobec psychoterapeuty. Podejście psychodynamiczne potraktuje przeniesienie jako główne tworzywo pracy, gdzie szczegółowa analiza jego treści pozwoli dotrzeć do nieświadomych konfliktów i wzorców relacyjnych.

Wspólne dla wszystkich podejść jest jednak pewne fundamentalne przesłanie, które terapeuta, werbalnie lub pozawerbalnie, przekazuje pacjentowi: Twoje uczucia są ważne. Mają sens. Możemy je zbadać razem bez wstydu i bez przekraczania granic. Samo doświadczenie bycia usłyszanym i nieodrzuconym w obliczu tak intymnego wyznania ma dla wielu pacjentów głęboki sens terapeutyczny.

Badania Hayesa i współpracowników (2018) potwierdzają, że terapeuci, którzy aktywnie pracują z przeniesieniem i nie unikają jego omawiania, osiągają z pacjentami istotnie lepsze wyniki terapeutyczne, szczególnie w zakresie jakości relacji interpersonalnych poza gabinetem.

Zakochanie jako materiał terapeutyczny, nie przeszkoda

Zakochanie pacjenta w terapeucie nie jest scenariuszem katastroficznym, choć wielu pacjentom i terapeutom takim się wydaje. Jest to raczej sygnał, że relacja terapeutyczna jest wystarczająco bezpieczna, by pacjent mógł ujawnić swoje najgłębsze tęsknoty oraz że praca dotknęła czegoś istotnego.

Kluczowa różnica między psychoterapią a każdą inną relacją polega właśnie na tym: psychoterapeuta może przyjąć te uczucia bez odpowiadania na nie wzajemnością i bez ich odrzucania. Może je zbadać, nazwać i pomóc pacjentowi zrozumieć, czym tak naprawdę są. A to, paradoksalnie, jest aktem głębszej bliskości niż jakakolwiek romantyczna wzajemność.

W tym sensie przeniesienie erotyczne, odpowiednio przepracowane, może stać się jednym z najcenniejszych momentów całej psychoterapii.


Okruchy praktyki

Jeśli jesteś pacjentem i doświadczasz podobnych uczuć wobec swojego terapeuty, rozważ powiedzenie mu o tym wprost. Wiem, że to trudne. Ale właśnie po to jest terapia, żeby mówić o tym, co wywołuje dyskomfort i nieprzyjemne emocje. Dobry terapeuta nie zawstydzi cię ani nie odrzuci. Potraktuje to jako ważny materiał do wspólnej pracy.

Bibliografia

Bowlby, J. (2008). A secure base: Parent-child attachment and healthy human development. Basic books.

Dutton, D. G., & Aron, A. P. (1974). Some evidence for heightened sexual attraction under conditions of high anxiety. Journal of Personality and Social Psychology, 30(4), 510–517.

Freud, S. (1915). Observations on transference-love. W: J. Strachey (tłum. i red.), The Standard Edition of the Complete Psychological Works of Sigmund Freud (t. 12, ss. 157–171). Hogarth Press.

Gabbard, G. O. (2001). Psychoanalytically informed approaches to the treatment of obsessive love. W: G. O. Gabbard (red.), Psychoanalysis and film (ss. 167–184). Karnac Books.

Gelso, C. J., & Hayes, J. A. (1998). The psychotherapy relationship: Theory, research, and practice. Wiley.

Hayes, J. A., Gelso, C. J., Goldberg, S., & Kivlighan, D. M. (2018). Countertransference management and effective psychotherapy: Meta-analytic findings. Psychotherapy55(4), 496.

Knapp, S. J., Gottlieb, M. C., Handelsman, M. M., Carter, J. A., Staal, M. A., Varela, J. G., & Kan, L. Y. (2026). The relationship of foundational ethical principles to enforceable standards in the American Psychological Association (APA) ethics code. Professional Psychology: Research and Practice57(1), 1.

Ladany, N., Klinger, R., & Kulp, L. (2011). Therapist shame: Implications for therapy and supervision. In R. L. Dearing & J. P. Tangney (Eds.), Shame in the therapy hour (pp. 307–322). American Psychological Association.

Nickell, N. J., Hecker, L. L., Ray, R. E., & Bercik, J. (1995). Marriage and family therapists’ sexual attraction to clients: An exploratory study. American Journal of Family Therapy, 23(4), 315–327.

Pope, K. S., Sonne, J. L., & Holroyd, J. (1993). Sexual feelings in psychotherapy: Explorations for therapists and therapists-in-training. American Psychological Association.

Podziel się z innymi